Tartaletki z ciasta francuskiego z nadzieniem gruszkowym

Te tartaletki powstały, kiedy miałam ochotę na coś słodkiego, a nie za bardzo miałam czas na długie przesiadywanie w kuchni ;) Robi się je naprawdę szybko i łatwo, ze składników, które w zasadzie mamy pod ręką. Z braku czasu użyłam gotowego ciasta francuskiego, które też świetnie się sprawdza, ale jeśli ktoś się nudzi to może zrobić własne ;)

Do gruszkowego nadzienia dodałam odrobinę imbiru i cynamonu, bo kocham to połączenie. Dzięki temu tartaletki mają wyrazisty i niepowtarzalny smak. Czytaj dalej

Konfitura gruszkowa z imbirem i cytryną

Przepis, z moimi drobnymi zmianami, pochodzi z bloga Bei, która jest dla mnie niezmienną inspiracją, jeśli chodzi o przetwory ;) Robiłam tę konfiturę już w zeszłym roku, ale w wersji ze sproszkowanym imbirem. Tym razem zrobiłam ją z imbirem kandyzowanym, który nadał jej nowego wymiaru i niepowtarzalnego smaku.

Oczyma wyobraźni już widzę zimowy sobotni poranek, za oknem biało, a ja wyciągam z piekarnika świeże drożdżowe bułeczki i jeszcze ciepłe smaruję gruszkową konfiturą… Mmm… poezja :) Czytaj dalej

Żurawina z gruszką do mięs i serów

W tym roku po raz pierwszy zrobiłam konfiturę z żurawiny. Bardzo ją lubię, jest świetnym dodatkiem do obiadu, równie dobrze pasuje także do serów, ale nigdy nie pomyślałam, żeby przygotować ją samodzielnie. I był to duży błąd :) Bo przygotowuje się ją bardzo bardzo prosto i szybko. Żurawina ma dużo pektyn, więc szybko się zagęszcza i nabiera odpowiedniej konsystencji, dlatego nie trzeba jej długo gotować, wystarczy ok. 20-30 minut.

Aby do żurawiny dodać gruszki, podpowiedział mi pan z targu, u którego kupowałam owoce. I to był kolejny strzał w dziesiątkę :) Gruszka nadaje żurawinie słodyczy i przełamuje jej kwaskowato-cierpki smak. Konfitura wyszła naprawdę bardzo dobra i z pewnością będzie hitem tej zimy. Czytaj dalej

Gruszki w occie

Przetworów jesiennych ciąg dalszy :) Były już śliwki w occie, tym razem zapraszam na gruszki. W moim domu, gruszki w occie przygotowywane przez babcię były hitem każdego przyjęcia. Teraz ja kontynuuję tę tradycję, bo przystawka ta jest jedną z moich ulubionych.

Dobre gruszki po otwarciu są jędrne, nie za bardzo miękkie, ale też nie twarde. Dlatego nie należy ich zbyt długo gotować w zalewie, bo bardzo łatwo je przegotować i potem zrobi się z nich „ciapa” :) Czytaj dalej