Domowa przyprawa piernikowa

Do Świąt Bożego Narodzenia został niecały miesiąc, który zleci zanim się obejrzymy. ;) Dlatego warto już teraz pomyśleć o domowej, aromatycznej przyprawie do piernika. Jest zupełnie inna niż gotowe przyprawy, w których głównym składnikiem jest cukier. Ta przygotowana własnoręcznie nada niepowtarzalnego, głębokiego, korzennego smaku Waszym piernikom, pierniczkom, muffinkom i innym wypiekom, a także napojom :) Naprawdę warto ją zrobić, tym bardziej, że nie zajmuje to wiele czasu. Czytaj dalej

Żurawina z gruszką do mięs i serów

W tym roku po raz pierwszy zrobiłam konfiturę z żurawiny. Bardzo ją lubię, jest świetnym dodatkiem do obiadu, równie dobrze pasuje także do serów, ale nigdy nie pomyślałam, żeby przygotować ją samodzielnie. I był to duży błąd :) Bo przygotowuje się ją bardzo bardzo prosto i szybko. Żurawina ma dużo pektyn, więc szybko się zagęszcza i nabiera odpowiedniej konsystencji, dlatego nie trzeba jej długo gotować, wystarczy ok. 20-30 minut.

Aby do żurawiny dodać gruszki, podpowiedział mi pan z targu, u którego kupowałam owoce. I to był kolejny strzał w dziesiątkę :) Gruszka nadaje żurawinie słodyczy i przełamuje jej kwaskowato-cierpki smak. Konfitura wyszła naprawdę bardzo dobra i z pewnością będzie hitem tej zimy. Czytaj dalej

Gruszki w occie

Przetworów jesiennych ciąg dalszy :) Były już śliwki w occie, tym razem zapraszam na gruszki. W moim domu, gruszki w occie przygotowywane przez babcię były hitem każdego przyjęcia. Teraz ja kontynuuję tę tradycję, bo przystawka ta jest jedną z moich ulubionych.

Dobre gruszki po otwarciu są jędrne, nie za bardzo miękkie, ale też nie twarde. Dlatego nie należy ich zbyt długo gotować w zalewie, bo bardzo łatwo je przegotować i potem zrobi się z nich „ciapa” :) Czytaj dalej

Śliwki w occie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Śliwki w occie to bardzo smaczny dodatek do świątecznego, zimowego obiadu. Słodycz owoców doskonale współgra ze smakiem octu. Świetnie pasują do pieczonych mięs, wędlin, pasztetów.

Najlepsze są twarde węgierki, nawet nie do końca dojrzałe. Ja w tym roku przegapiłam początek sezonu węgierkowego, ale na targu udało mi się jeszcze znaleźć w miarę twarde. Jeśli nie traficie już na węgierki, a bardzo będziecie chcieli wykorzystać przepis już w tym roku, możecie użyć śliwek hiszpańskich (są duże, okrągłe, twarde, często są w marketach typu „Stokrotka”). Robiłam je w zeszłym roku i w smaku były również bardzo dobre. Chociaż co węgierka, to węgierka ;) Czytaj dalej