Panna cotta z sosem malinowym

Panna cotta to pyszny i bardzo prosty deser pochodzący z północnych Włoch. Liczbę jego wersji smakowych ogranicza tylko nasza wyobraźnia ;) Ja proponuję bardziej tradycyjną wersję – z białą czekoladą i sosem malinowym.

Korzystałam z przepisu z bloga MW, jednak zmniejszyłam ilość cukru, bo biała czekolada i tak jest już bardzo słodka. Do zrobienia sosu wykorzystałam zmiksowane maliny zamrożone w lecie.

Składniki (na 6 x 125 ml):

  • 300 ml śmietanki kremówki (o płynnej konsystencji)
  • 180 ml mleka
  • 150 g białej czekolady
  • 2 płaskie łyżeczki cukru (można w ogóle pominąć)
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 3 łyżki gorącej wody
  • 150 ml sosu malinowego

Przygotowanie:

  1. Żelatynę zalewamy gorącą wodą, mieszamy i odstawiamy do napęcznienia.
  2. Mleko, śmietankę, połamaną czekoladę i cukier umieszczamy w rondelku i podgrzewamy na małym ogniu do rozpuszczenia czekolady, od czasu do czasu mieszając. Nie doprowadzamy do wrzenia!
  3. Dodajemy żelatynę i mieszamy do połączenia.
  4. Miseczki, kokilki lub filiżanki smarujemy masłem i napełniamy je przygotowaną miksturą. Odstawiamy do przestygnięcia, przykrywamy folią aluminiową i wstawiamy do lodówki na minimum 3 godziny.
  5. Przygotowujemy sos: Zmiksowane maliny przecieramy przez sitko, aby pozbyć się pestek, dosładzamy do smaku cukrem pudrem. (Moje mrożone maliny były już słodzone, więc tylko je przetarłam.)

Wskazówka: Aby panna cotta ładnie wyszła z miseczek, należy bardzo delikatnie przejechać wzdłuż brzegów naczynka cienkim nożem, a następnie zanurzyć dno miseczki na kilka sekund we wrzątku.

Uwaga :) Panna cottę można przygotować także w szklaneczkach lub pucharkach, wtedy nie ma konieczności wyjmowania jej na talerzyk i ryzyko niepowodzenia jest zerowe ;) Sosem polewamy ją wtedy na wierzchu.

Smacznego!!! :)

10 myśli nt. „Panna cotta z sosem malinowym

    • Ja za pierwszym razem drżałam, aż do wyjęcia, czy aby na pewno dobrze się zastygnie i nie wyleje :) Ale naprawdę, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest to jeden z prostszych deserów. Jeśli jeszcze zdecydujemy się go zrobić w pucharkach lub szklaneczkach, bez konieczności wyjmowania, to wierz mi – nie ma się co popsuć ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>