Jej wysokość – Pavlova!

Elegancka, powabna, kusząca… Lekka, finezyjna, wyrafinowana… Jedyna w swoim rodzaju – Pavlova. Deser powstały na cześć rosyjskiej primabaleriny jest jednym z najbardziej efektownych tortów bezowych. Zachwyci nie tylko najbardziej wymagające podniebienia, ale będzie także znakomitą ucztą dla oczu.

Panie i Panowie, a oto i ona – piękna Pavlova.

Składniki:

  • 5 białek
  • 1 szkl. cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka octu
  • szczypta soli
  • 800 g śmietanki 36%
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • owoce (u mnie: ananas z puszki, gruszka, brzoskwinia i borówki)

Przygotowanie:

Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę, partiami dodajemy cukier i dokładnie miksujemy. Piana musi być sztywna i lśniąca. Na koniec dodajemy mąkę ziemniaczaną i ocet i miksujemy do połączenia składników. Pianę wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i formujemy z niej kształt koła. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. na 10 minut. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 150 st. i pieczemy jeszcze 1,5 godziny. Studzimy w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach.

Śmietankę kremówkę ubijamy na sztywno z dodatkiem cukru pudru. (Pamiętamy, że śmietanka musi być prosto z lodówki). Wykładamy na wystudzoną bezę. Owoce kroimy w kostkę i wykładamy na bitą śmietanę.

Delektujemy się cudownym smakiem i wspaniałym widokiem :)

Smacznego! :)

6 myśli nt. „Jej wysokość – Pavlova!

  1. Oj tak, Pavlova deserem królewskim jest, fakt. I można dostać cukrzycy od samego patrzenia, ale jest pyszna :) Widzę, że w dość dużej temperaturze ją piekłaś i suszyłaś – nie wyszła zbyt sucha w środku?
    Zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

    • Oj, tak, cukru w Pavlovej co niemiara ;) Dlatego jest raczej rzadkim gościem na moim stole. Ale od czasu do czasu można sobie pozwolić na chwileczkę zapomnienia :) a co do samej bezy – nie była za sucha. Była z wierzchu chrupiąca, a w środku puszysta i miękka, taka jak być powinna. Temperatura pieczenia bezy zależy w dużej mierze od naszego piekarnika, trzeba go po prostu „wyczuć”. W moim, ten sposób pieczenia bezy sprawdza się idealnie. Pozdrawiam ;)

      • Jej, to muszę wypróbować w takim razie wersję z większą temperaturą, bo do tej pory kierowałam się tym żeby piec ją w 120, po czym zmniejszyć na 90-100 i suszyć 2-3 godziny.
        Dziękuję, pozdrawiam :)

        • Spróbuj ;) ja wypróbowałam wiele sposobów pieczenia bezy, także ten, który opisałaś, ale w moim piekarniku beza wychodziła wtedy „gumowata”. Najlepiej znaleźć, metodą prób i błędów, swój własny sposób i się go trzymać ;) Pozdrawiam :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>